Uroki małej miejscowości

imagesKiedy w domu pada hasło „Jedziemy na wakacje!”, wśród ogólnej radości rodzina zabiera się za planowanie miejsca pobytu. Najczęściej jednak w takiej dyskusji można usłyszeć takie słowa jak „Paryż”, „Kraków” czy „Lizbona”. A może to w jakiejś Wólce czy Górce czeka na nas przygoda życia?

Polska to kraj pięknej historii, którą można znaleźć często w małych miejscowościach. Wioski i miasteczka kryją zapomniane zabytki, czasem prawdziwe perełki architektury czy sztuki. Czy nie możemy dać im szansy na olśnienie nas swym urokiem? Można wynająć pokój, nawet w prywatnym domu, i ruszyć po przygody. Błądząc małymi ścieżkami czy brukowanymi uliczkami, uzbrojeni w dobry przewodnik turystyczny i aparat fotograficzny, z pewnością odnajdziemy wiele miłych zakątków, wartościowych do tego pod względem kulturalnym.

Nie można zapominać o tym, że miejsca, które nie są popularnymi kurortami, są wspaniałym miejscem do wypoczynku również ze względu na brak innych turystów. Znane miejscowości wypoczynkowe czy cele wycieczek są dosłownie zadeptane przez sandały żądnych wrażeń wycieczek szkolnych czy młodych ludzi, poszukujących miejsca do zabawy. Rodziny z dziećmi także wybierają popularne miejsca, chyba dlatego, że po prostu „wypada raz w życiu zobaczyć Kraków”. Z jednej strony to prawda, ponieważ duże miasta są również cennym obiektem do zwiedzania, ale warto zastanowić się, czy mamy ochotę przedzierać się prze tłumy ludzi na każdym placu i w każdej uliczce starego miasta. W małej miejscowości mamy ten komfort, że możemy iść dokąd chcemy, i zawsze – albo prawie zawsze – mamy pewność, że nie będzie tam nikogo prócz nas, ewentualnie jednej czy dwóch osób więcej. Nikt nam nie wejdzie w kadr, kiedy będziemy robić zdjęcie, nikt w tłumie nie wytrąci nam loda z ręki i nikt nie podepcze naszych butów w kolejce do muzeum.

Niesamowicie dużą zaletą wczasów w małej wiosce czy miasteczku są koszty pobytu. Nie ma co ukrywać – jest taniej, często nawet dwu- trzykrotnie. W wielkich kurortach za nocleg można zapłacić setki złotych, a kiedy wynajmiemy domek lub nawet pokój w prywatnym domu u kogoś z małej miejscowości, zapłacimy za pobyt mniej niż za obiad w uczęszczanej nadmorskiej restauracji. Jeśli już mowa o jedzeniu, to też wszystko skłania do wyboru małej miejscowości. Lokalna kuchnia na pewno będzie smaczna i zdrowa, podczas gdy oblegane przez turystów knajpy robią jedzenie kiepskie w smaku, niestarannie podane, często przygotowane z nieświeżych składników. Właścicielom takich lokali nie opłaca się robić dobrze, tylko dużo – klienci i tak przyjdą, codziennie nowi. Nawet jeśli decydujemy się na samodzielne przygotowanie jedzenia, jego cena będzie niższa niż w dużym mieście, możemy też zdobyć produkty bezpośrednio od rolników – mleko prosto od krowy czy świeżutkie, nie naładowane chemią warzywa.

Nie decydujmy się na wakacje w modnych miejscach tylko dlatego, że właśnie są modne. Weźmy pod uwagę, czego naprawdę potrzebujemy, i uwzględnijmy w swych poszukiwaniach także nieduże wioski i miasteczka.

Comments are closed.

Informacje o wpisie