A może pole namiotowe?

camping_baltic_domki_pole_namiotowe_kempingi_514f23d7a4eafCoraz więcej Polaków pozwala sobie na wakacyjne wypady, jednak zauważamy tendencję do wyjazdów zagranicznych, najczęściej z biurami podróży. A przecież jest sposób, by wakacje spędzić dużo taniej, a kto wie, czy nie przyjemniej?

Nie wszystkim odpowiada pomysł biwakowania pod namiotem. Rozwój cywilizacji zabija w ludziach pociąg do życia w zgodzie z przyrodą. Wiele osób boi się owadów, których rzeczywiście na dworze nie brakuje. Innym nie podoba się spanie na dmuchanych materacach – wolą przytulne łóżka w hotelach. Mieszkając na tak małej przestrzeni, trudno utrzymać porządek, wszędzie jest pełno sosnowych igieł i piachu. Jednak wszystkie te problemy można przezwyciężyć i czerpać z biwakowania prawdziwą radość, a zapach pieczonej na ognisku kiełbaski i rozgwieżdżone niebo skutecznie wynagradzają wszelkie niedogodności.

W namiocie może być czysto i sucho. Wystarczy dbać o zdejmowanie butów przed wejściem i raz na dzień przetrzepać znajdujące się wewnątrz śpiwory i materace. Odrobina dyscypliny zaowocuje naprawdę przytulnym schronieniem, w którym będzie nam miło zasypiać po dniu pełnym wrażeń. W kwestii walki z insektami pierwszą zasadą jest zapobieganie ich dostaniu się do namiotu – na szczęście teraz każdy jest wyposażony w moskitiery. Wystarczy je zasuwać i można w nocy spać spokojnie. Jeśli jednak zdarzyło nam się o tym zapomnieć i pod sufitem fruwa już chmara much, komarów i ciem, można sięgnąć po środki chemiczne. Spray owadobójczy kosztuje kilka złotych i jest naprawdę morderczą bronią. Przed jego użyciem lepiej zabrać z namiotu cały ekwipunek, by martwe owady nie powpadały nam do śpiworów itp. Należy także pamiętać, by nie wdychać tego trującego środka, dlatego po całej akcji musimy koniecznie wywietrzyć namiot (oczywiście bez odpinania moskitiery, bo wtedy cała praca na nic). Na koniec trzeba jeszcze usunąć z podłogi nieżywe owady. Takie „odkomarzanie” wymaga już nieco zachodu i naprawdę lepiej zapobiegać dostaniu się owadów do środka.

To już nie te czasy, gdy mieszkanie w namiocie musiało oznaczać nocleg na niewygodnych materacach, wszechobecną wilgoć z powodu nieszczelnego płótna, a także brak podstawowych akcesoriów potrzebnych do w miarę normalnego funkcjonowania. Rynek turystyczny rozwija się w zawrotnym tempie i oferuje swoim klientom coraz lepszy sprzęt kempingowy. Namioty są solidne, nieprzemakalne, rozmiarami często przypominają małe domy z kilkoma pokojami. Już nie jesteśmy skazani na gotowanie wody w garnuszku nad ogniskiem – profesjonalne kuchenki i lodówki turystyczne z powodzeniem zastępują te domowe. Na pole namiotowe możemy też zabrać grill, mały basen dla dzieci, mini telewizor, ostatnio pojawiły się nawet turystyczne pralki, które można podłączyć praktycznie wszędzie, gdzie sięga prąd.

Prócz tego, że nie stracimy uroków życia domowego, możemy jeszcze zyskać niezapomniane wrażenia, jakie płyną z noclegów pod gwiazdami. Wieczorne piosenki z gitarą przy ognisku przypomną dorosłym dawne, wesołe czasy, a dzieciom dadzą inspirację do robienia czegoś poza graniem na komputerze.

Comments are closed.

Informacje o wpisie